Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 26 sierpnia 2015

ciasto bananowe z nutellą



Przepis podpatrzyłam na tej stronie, a z niej dotarłam na następną i następną i następną, aż trafiłam chyba na oryginał tu ;)

Ciasto jest bardzo smaczne, dla mnie babkowate ale wilgotne. Wilgotność utrzymuje się dość długo, nawet po 4 dniach ciasto jest mięciutkie i pulchniutkie.


2 szklanki mąki (to ok. 300 g mąki)
3/4 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
1/4 szklanki miękkiego masła
1 szklanka cukru
2 duże jajka
3-4 banany(zależy od wielkości)
1 łyżeczka wanilii
1/3 szklanki mleka
3/4 szklanki Nutelli (należy ją wcześniej podgrzać, by była płynna)

Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę, do której dodajemy jajka i na koniec mleko- wtedy ucieramy do połączenia się składników, nie dłużej.
Banany rozgniatamy widelcem i dodajemy do masy razem z sodą, solą i mąką. Całość mieszamy na jednolitą gładką masę.
Nutellę podgrzewamy w mikrofali-ok 30sek, tak aby zrobiła się lekko płynna i nadawała do wymieszania z ciastem..
1/3 ciasta odlewamy i dodajemy do niej nutellę.
Na blachę wyłożoną papierem wylewamy białe ciasto a na wierzch te z nutellą. Następnie widelcem mieszamy obie masy- nie za długo, tyle by masy wyglądały jak zebra.
Pieczemy 60 minut w temperaturze 170 stopni. Ciasto warto zostawić w foremce do ostygnięcia

wtorek, 18 sierpnia 2015

sernik Pina Colada



przepis z  tego bloga

3 paczki herbatników petit beurre
50 g wiórków kokosowych
100 g rozpuszczonego masła


Wszystkie składniki wkładamy do malaksera i ucieramy na piasek. Formę, której dno wyłożyliśmy papierem do pieczenia, wykładamy masą ciasteczkową. Boki formy również.


Masa serowa
1 kg mielonego twarogu
250 g mascarpone
1 i 1/2 szklanki mleka skondensowanego słodzonego
1/2 puszki (200 ml) śmietanki kokosowej lub gęstej części mleka kokosowego
puszka ananasa (nie używamy świeżego ananasa)
6 jajek
3 pełne łyżki mąki ziemniaczanej

 
 

Ananasy odsączamy i blendujemy. Twaróg mieszamy z mascarpone i mączką ziemniaczaną.
Mieszając dodajemy skondensowane mleko w ilości 1 1/2 szklanki, bo reszta zostaje na polewę.
 Następnie dodajemy po 1 jajku nieustannie mieszając. Na koniec dodajemy śmietankę kokosową i mus z ananasa bez puszczonego przez niego soku. Całość  miksujemy  do połączenia składników.
Masę wylewamy do formy i pieczemy w 180 stopniach 15 minut, a potem zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy 100 minut. Po tym czasie wyjmujemy sernik i polewamy polewą, czyli skondensowanym mlekiem.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

cukinia z sosem jogurtowym




1 średnia cukinia
1 ząbek czosnku
200ml jogurtu greckiego
1 łyżka kopru
4 łyżki oliwy z oliwek
szczypta soli
szczypta pieprzu

Cukinie obieramy i ścieramy na tarce na plasterki, następnie podsmażamy ją na oliwie tak, by zmiękła. Pod koniec smażenia dodajemy sól i pieprz.
Czosnek obieramy i drobno siekamy, bądź jak kto ma, przeciskamy przez praskę do czosnku i wrzucamy go do jogurtu razem z koperkiem. Gotowy sos mieszamy z ciepłą cukinią i odstawiamy do przeniknięcia smaków na około pół godziny.


niedziela, 16 sierpnia 2015

orzechy włoskie wg Ćwierczakiewiczowej




Przepis pochodzi z książki Lucyny Ćwierczakiewiczowej "Jedyne praktyczne przepisy konfitur, rożnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast". - autorki XIX w.  polskich książek kucharskich.

Pomysł na ich wykonanie chodził mi po głowie już od dwóch lat , jednak dopiero ten blog   zmotywował mnie do działania. I jestem pod wrażeniem- pyszne, słodkie i w ogóle niespodziewany smak orzecha- po prostu warto spróbować.


Przepis oryginalny:

"Wziąść orzechy zielone, nakłuć gęsto szpilką drewnianą w około i moczyć w miękkiej wodzie dni 9. Po 9 dniach nastawić w wodzie miękkiej niech się gotują aż zupełnie miękkie będą, tak, żeby z łatwością szpilka przechodziła; potem odlać na sito, żeby osiąkły; na funt orzechów wziąść 2 funty  cukru, z połowy zrobić syrop niezbyt gęsty, włożyć w ten syrop kawałek cynamonu, trochę goździków i zimnym syropem nalać orzechy, niech tak stoją trzy dni. Po trzech dniach wybrać orzechy na sito, do syropu dołożyć resztę cukru i wolnym zalać, niech tak postoją trzy dni. Po trzech dniach znów wybrać  orzechy na sito, wygotować dobrze syrop, żeby był gęsty, i tym gorącym syropem polać orzechy, niech tak stoją; po 9 dniach, jeżeli orzechy od środka będą czarne, a skóra twardawa, to mają dosyć, jeżeli zaś nie, to jeszcze raz syrop odlać i wrzącym zalać orzechy. Ostudzić i za- kilka dni układać w słoje. Konfitury tej  używa się tylko na sucho lub do ubierania ciast, komputów i t. p."

w moim wykonaniu było to:

woda
1kg zielonych orzechów
2kg cukru
kawałek kory cynamonu
4 goździki

Wody użyłam tyle by całe orzechy były zalane. Najlepiej zmiękczona woda, to woda "lekko zmrożona" lub inaczej głęboko schłodzona, tj. wkładamy wodę do zamrażarki i czekamy aż lekko zgęstnieje, ale nie zamarznie. Łatwiej mają osoby posiadające lodówkę z funkcją pobierania wody- ta jest idealna.
Orzechy nakłuwamy- robiłam to metalowym patykiem do szaszłyków- po 4 dziurki w orzechu na wylot, ale ilość dziurek to kwestia wyboru. Fakt , że te bardziej podziurkowane szybciej nabierały właściwego wyglądu.
Płukanie orzechów i zalewanie świeżą wodą przeprowadzamy przez kolejne 9 dni. Dziesiątego dnia wlewamy do garnka świeżą wodę i wrzucamy do niej moczone orzechy, następnie gotujemy tak długo, aż będą miękkie. Ja gotowałam około 30 minut, ale czas ten zależny jest od gatunku orzecha oraz czasu jego zerwania- im młodszy, tym szybciej mięknie.
Kolejny krok- pozostawiamy orzechy w gorącej wodzie do ostudzenia, przestudzone odcedzamy i ważymy, bo od ich wagi będzie zależało ile cukru dodamy do syropu.

Przygotowujemy syrop z cukru i wody:

Należy przygotować tyle samo litrów wody co kilogramów cukru, czyli na każdy kilogram orzechów dwa kilo cukru, a więc i dwa litry wody- syrop nie będzie zbyt gęsty ale po kilku gotowaniach nastąpi redukcja wody, co jest dodatkowym argumentem, by nie dodawać mniejszej ilości wody.

Uwaga- proporcje wody bierzemy do całości orzechów ale na początek dodajemy tylko połowę cukru, cynamon, goździki i gotujemy syrop. Zimnym oblewamy orzechy i odstawiamy na 3 dni. Po trzech dniach odcedzamy orzechy a syrop gotujemy z resztą cukru i cynamonem tak długo, aż zacznie gęstnieć. Następnie gorącym zalewamy orzechy i odstawiamy na 9 dni. Po tym czasie sprawdzamy orzechy, czy są czarne w środku i twardawe na zewnątrz. Jeśli tak, to mamy gotowy produkt. Jeśli nie, można zagotować syrop, tym razem z orzechami i odstawić na 2-3 dni. W zasadzie orzechy mogą stać i dłużej. Są tak zakonserwowane, że nic im się nie stanie.

Przyszedł czas na włożenie do słoików. Ja zalewałam je dodatkowo syropem. Orzechów nie trzeba pasteryzować. Wystarczy dobrze zakręcić i odstawić w ciemne, chłodne miejsce. Jeśli ktoś się uprze na pasteryzację- to gotujemy nie dłużej niż 10 minut od chwili zagotowania- słoiki 400ml.


A co z pozostałym syropem? Wystarczy dodać nieco wódki i mamy super orzechówkę.
Ja zastosowałam proporcje 1 : 1, czyli tyle wódki ile syropu.




sobota, 15 sierpnia 2015

cukinia smażona z czosnkiem i cebulką



1 cukinia
1 cebula
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól i pieprz do smaku

Cukinię kroimy na cienkie plastry, cebulkę w kosteczkę a czosnek drobno siekamy. Cebulę i czosnek podsmażamy na oliwie, gdy się lekko zrumienią dodajemy cukinię i przyprawy, po czym dusimy wszystko około 5-6 minut i gotowe. Smaczne zarówno na ciepło jak i na zimno.

piątek, 14 sierpnia 2015

wiśnie w rumie



 zdjęcie wykonane w 15tym dniu maceracji

2kg wiśni
600g cukru

1 duża laska wanilii
5 cm kory cynamonu
1litr rumu
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf


Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja i zasypujemy cukrem (może być brązowy, nawet lepiej, bo będzie lekko karmelizowany posmak) , dodajemy laskę cynamonu i laskę wanilii. Gdy wiśnie zaczną puszczać sok, dodajemy rum. Gotowy nastaw potrząsamy kilka razy dziennie, do czasu aż rozpuści się cały cukier, wtedy możemy sobie odpuścić potrząsanie.
 Wiśnie są gotowe do spożycia najprędzej po 2 tygodniach, jednak im dłużej stoją, tym lepiej. Dla samego rumu dobrze jest gdy postoi przynajmniej miesiąc.
Po tym czasie właśnie przekładam wiśnie do małych słoików i zalewam rumem tak, by wisienki nie wystawały. Całość porządnie zakręcam. Uwaga słoików nie gotujemy! Alkohol i cukier to naprawdę mocne konserwanty nie wymagające pasteryzacji:)
A co z pozostałym rumem? Przelewany do butelek, oczywiście przez sitko aby pozbyć się drobinek cynamonu i wanilii. Przy okazji mamy wspaniały rum wiśniowy.
Same wiśnie nadają się do ciast, deserów a także do sosów, czy też mięs.
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf
Wiśnie myjemy i usuwamy z nich pestki. Przekładamy do słoja lub innego, zamykanego naczynia. Wiśnie zasypujemy cukrem, dodajemy laskę cynamonu, giwazdkę anyżu i laskę wanilii – całą, przeciętą (wydrążone ziarna wraz z całą laską). Wszystko zasypujemy kubkiem brązowego cukru i mieszamy.
Wiśnie w rumie mieszamy nawet kilka razy dziennie. Po około dwóch dniach usuwamy gwiazdkę anyżu.
Po miesiacy usuwamy korę cynamonu i laskę wanilii.
Tak naprawdę, nawet po tygodniu, kiedy tylko cukier się rozpuści, wiśnie w rumie są gotowe. Oczywiście im dłużej je przechowamy, tym są bogatsze w smaku. Jednak był w moim domu taki jeden dziewczyński incydent, kiedy to wszystkie zgodnie uznałyśmy, iż słoik wiśni po trzech dniach jest idealny, gotowy i w ogóle. Cały słoik ;-)
Same rumowe wiśnie możemy wykorzystać do bezy, ciasta, sosów, mięs czy serów. Gorąco polecam :)
- See more at: http://odczarujgary.pl/wisnie-w-rumie/#sthash.xi7miGwz.dpuf

czwartek, 13 sierpnia 2015

konfitura z wiśni


wg przepisu Wandy Jackowskiej

1 kg wypestkowanych wiśni
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki soku z wiśni
1,25kg cukru

Z wody, soku i cukru gotujemy syrop 'do nitki'. W czasie gotowania usuwamy szum. Gorącym syropem zalewamy wiśnie i odstawiamy na 8godzin. Następnie podgrzewamy i gotujemy na małym ogniu 8-10 minut w razie potrzeby szumując. Znowu zostawiamy na 8 h i znowu podgrzewamy 8-10 minut i zbieramy szum. W czasie gotowania delikatnie potrząsamy rondlem aby konfitury dobrze wymieszały się. Gorące przekładamy do słoików i przewracamy do góry dnem lub gotujemy słoiki 10 minut- do 380g i 15 minut słoje do 500ml.
Zaletą tego przepisu jest to, że wiśnie pięknie utrzymują się w całości. Przygotowanie konfitur musimy rozłożyć na kilka dni, jednakże poszczególne czynności wykonywane każdego dnia nie zajmują wiele czasu.