Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 7 stycznia 2015

szpinak z błękitnym serem pleśniowym






Szpinak- dziś go uwielbiam, kiedyś nie mogłam na niego patrzeć. Próbuję różnych wersji, a te ciekawsze umieszczam na swoim blogu.
Dla tych co jeszcze go nie próbowali- 1 kg szpinaku to wbrew pozorom niewielka ilość- na 2-3 osoby. Szpinak to specyficzne warzywo, które gotowane strasznie się 'kurczy'.
Szpinak uwielbia nabiał, dlatego doskonały duet tworzy z serami białymi, słonymi czy też pleśniowymi, śmietanami, jogurtami a także jajkiem- tak, jajka ze szpinakiem są genialne.


1 kg świeżego szpinaku
1 cebula
3 ząbki czosnku
3-4 łyżki masła
15 dag sera typu lazur /niebieska pleśń/
1/4 łyżeczki gałki muszkatalowej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu
2 łyżki gęstej śmietany

Cebulkę i czosnek drobno pokroić i  zeszklić na maśle- cebulka zrobi się przezroczysta, ale jeszcze nie zacznie brązowieć. W tym momencie dodajemy szpinak, mieszamy z cebulką i czekamy aż listki zmiękną- staną się ciemnozielone. Na koniec dodajemy drobniutko pokrojony ser i przyprawy- mieszamy i czekamy aż ser się rozpuści- gotowe do podania.

piątek, 2 stycznia 2015

rosół z perliczki


Mięso perliczki jest bardzo zdrowe, dużo zdrowsze niż z naszych 'pędzonych' kurczaków, które zalewają nasze sklepy.
Powiecie, że perliczka droga- wcale nie- w Lidlu wszyscy bili się o kaczkę, tymczasem obok leżała sobie perliczka po 9.90 za kilogram. Ja skorzystałam i nie żałuję;) Za nic nie zamieniłabym rosołu z perliczki na ten z kupnego kurczaka-smak, aromat a przede wszystkim kolor, te piękne pływające oczka..eh...co tu mówić, sami zobaczcie.


1 perliczka bez podrobów
2 marchewki
1/2 selera
3 listki pora lub jego biała część
1 srednia cebula
pietruszka nać- 1 pęczek lub 2 korzenie
 3 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu
3 litry zimnej wody

Perliczkę zalewamy wodą i stawiamy na ogień pilnując by woda się zagotowała- wtedy zmniejszamy płomień tak, by zupa tylko wrzała, staramy się nie dopuścić by woda bulgotała.
Ja nie zbieram nigdy szumu bo to drogocenne białko, które po pewnym czasie opadnie na dno garnka, co pozwoli zachować zupie jego składniki.
Po jakichś 10 minutach dodajemy warzywka i tak trzymamy perliczkę jakieś 1,5 godziny. Powiem tak- im dłużej tym lepiej. Uważamy jednak by mięso było miękkie, ale by nie rozpadało się przy nakłuciu. Jeżeli będziemy gotować na bardzo małym ogniu, nastąpi efekt parzenia- czyli zupka zachowa optymalną ilość witamin i minerałów a perliczka będzie 'zwarta'.

krakersowiec



1 1/2 paczki krakersów lub 1 duża
2 paczki herbatników
1/2 litra śmietany 36%
 3 łyżki cukru pudru
śmietan-fix
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego lub gotowy kajmak
4 łyżki startej czekolady

krem:
1/2 litra mleka
1/2 szkl mąki krupczatki
2 żółtka
1/2 szkl cukru
1/2 kostki masła

Mleko w puszce ugotować na karmel (3h w garnku z wodą, tak by puszka była zakryta).

1/4 mleka ugotować z cukrem. W pozostałej ilości rozprowadzić mąkę krupczatkę i żółtka. Wlać do gotującego się mleka i intensywnie mieszać. Przestudzoną masę zmiksować z masłem.

Śmietanę ubić z 3 łyżkami cukru pudru i śmietan-fixem.

Przekładać kolejno warstwy:

dno blaszki: herbatniki, potem masa budyniowa, zakryć ją krakersami, wyłożyć ugotowany karmel a na karmel śmietanę.
Wierzch posypać startą czekoladą.

środa, 31 grudnia 2014

ziemniaki po bombajsku



na podstawie przepisu Jeremiego Oliviera

1łyżka czarnej gorczycy
1/4 łyżki kuminu
1 łyżka kurkumy
1 łyżka kolendry mielonej
1 łyżka garam masala
1 łyżeczka chilli

2 łyżki oliwy lub oleju


Powyższe składniki podsmażamy na patelni.

 50 g masła
 2cm świeżego imbiru

 Imbir ścieramy na tarce prosto na patelnię z przyprawami. Dodajemy masło i tak powstaje nasz sos.


4 duże ugotowane na półmiękko ziemniaków  pokrojonych w kostkę lub plastry
3 pokrojone pomidory
300g mięsa mielonego - opcjonalnie, dla mięsożerców
natka pietruszki lub kolendry do posypania

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie nie więcej niż 10 minut od chwili wstawienia , tak by nie rozpadały nam się na patelni. Mielone lekko solimy i podsmażamy na osobnej patelni .
Dodajemy ziemniaki, obtaczamy je w przyprawie- podsmażamy 3 minuty . Dodajemy pomidory, podsmażone mięso  mielone i delikatnie mieszamy. Całość dusimy jeszcze 8 minut na małym ogniu aby pomidory zmiękły  i aromaty przeszły sobą. Na koniec, jeśli potrzeba doprawiamy solą. Przed podaniem posypać natką.

Potrawę można zapiec w piekarniku. Wtedy :
1. Na wpół ugotowane ziemniaki obtaczamy w przyprawach wcześniej podsmażonych na patelni. Wykładamy je na żaroodporny półmisek, opcjonalnie posypujemy lekko podsmażonym mielonym, pokrojonymi pomidorami  i zapiekamy 30 minut w piekarniku.
 2 wersja- rezygnujemy z mielonego i pomidorów a ziemniaki zapiekamy 30 minut lub 45,jeżeli chcemy bardziej chrupiące.

Każdą wersję posypujemy natką przed podaniem.



wtorek, 30 grudnia 2014

likier jajeczny


Przepis z książki "Tak lubię gotować". Najłatwiej przygotować go w thermomixie, ale w garneczku też wyjdzie, tylko trzeba pilnować temperatury.

8 żółtek
200g cukru
250g słodkiej śmietany 30%
250g brandy 38% lub wódki
1 łyżeczka cukru waniliowego

Wszystkie składniki wkładamy do naczynia miksującego i podgrzewamy 8 min do temp. 70 stopni/ na 4 obrotach.
Z podanej ilości uzyskujemy 900ml gotowego produktu, który przechowujemy w lodówce.
Likier można spożywać sam lub dodać do deserów takich jak lody.


sobota, 20 grudnia 2014

shot truskawkowy



przepis z książki "Tak lubię gotować". Można wykonać go w thermomixie. Jeśli nie mamy- wystarczy zwykły mikser.

60dag truskawek mrożonych
100g cukru lub cukru pudru
100g soku z cytryny
100ml zimnej wody niegazowanej
330ml wódki

 Cukier zemleć  na puder- 10s/ 10 obrotów.
Dodać mrożone truskawki, rozdrobnić 30s/10 obr.
Dodac sok z cytryny, wodę i wódkę- wymieszać 30s/6 obrotów.
Przelać do 2 butelek 700ml i wstawić do lodówki

Do przepisu można użyć również innych owoców jak, np.  porzeczka

bigos babci Stefci



 Pamiętam jak babcia wyciągała kocioł, rozpalała w piecu, zdejmowała  lub zakładała żeliwne kręgi ( w zależności od intensywności ognia) i cały dzień gotowała bigos.... czasem zamieszała drewnianą łychą, innych nie uznawała- mówiła, że psują smak, coś w tym jest.. Co jakiś czas dodała kolejny składnik. W domu unosił się aromat potrawy, zaczynały pojawiać się w kuchni skuszone zapachem gąbki, a babcia- dawała sobie czas, bigosowi też. Pyrkał sobie powoli do kolacji, na której była pierwsza degustacja. Na drugi dzień znowu zagotowała i podała go do obiadu. Trzeciego dnia wyparzała słoiki i zapełniała pozostałym bigosem, który z dnia na dzień stawał się coraz smaczniejszy- mniammmm... A oto  przepis, którego nauczyłam się od niej i chcę by pozostał w pamięci moich dzieci i kiedyś wnuków- niezmieniony.

1,5 kg kwaśnej kapusty
1,5 kg słodkiej kapusty
1 golonka
70 dag boczku świeżego
około 70dag  wędzonej kiełbasy (może być śląska, podwawelska, zwyczajna)
kilka marchewek jeśli potrzeba- zbyt mało w kapuście
6 cebul
6 suszonych grzybków
20g pieprzu
10g ziela angielskiego
6 liści laurowych
3 owoce jałowca
10g papryki słodkiej
600g koncentratu pomidorowego 30%
380g ketchupu pikantnego

Kapustę poszatkować, wrzucić do garnka kiszoną, zalać wodą i gotować aby troszkę zmiękła, dodać kapustę słodką, pokrojoną cebulę,pokruszone grzybki i pozostałe przyprawy, włożyć golonkę, następnie boczek i dalej gotować (aż mięso będzie odrywało się od kości. Wtedy wyjąć, usunąć kości, rozdrobnić i ponownie wrzucić). Dodać pokrojoną kiełbasę . Niezmiernie istotny jest rodzaj użytego mięsa: z kości wydobywa się naturalny żel, który zagęści potrawę natomiast boczek odpowiednio ją natłuści dając wywar- bazę, którą zagęści żel z kości. W ten sposób mięso nie będzie zbyt suche a kapusta zbyt tłusta.
Gotować jeszcze 1,5 godziny. Po tym czasie dodajemy koncentrat i ketchup. Odtąd trzeba będzie uważać by kapusta nie przypaliła się, bowiem koncentrat ma to do siebie , że lubi przywierać do garnka.  Gotujemy jeszcze 10 min i odstawiamy do następnego dnia, w którym doprowadzamy do gotowania i trzymamy na wolnym ogniu 10 min, następnie odstawiamy. Czynność powtarzamy trzeciego dnia.
Dopiero po tym czasie można powiedzieć , że bigos uzyskał pełny aromat. Taki można wkładać do słoików 900ml- pasteryzujemy 40 min.

Uwagi!
Uważać z grzybkami- zbyt duża ich ilość spowoduje , że bigos będzie gorzki, ich brak zepsuje smak.

Nie gardźcie boczkiem zamieniając go chudym mięsem- szynka czy schab staną się suche i wiórowate, wcale nie będą smaczne.

Należy rozróżniać kapustę kiszoną i kwaszoną ! Ta pierwsza powstaje w toku naturalnego kiszenia kapusty przesypanej solą, natomiast kwaszona to nic innego jak kilkudniowa kapusta zalana lub zasypana(TAK, tak!- tak nas oszukują producenci wykorzystując dwuznaczność brzmienia nazw!) octem ciekłym lub postacią sypką- jeszcze gorszym badziewiem- taką mieszankę zamyka się i za 3 dni sprzedaje jako kapustę kwaszoną- jest kwaśna, ale to nie ta kwaśność, która jest nam potrzebna w kuchni- no i nie jest zdrowa.

Ostatnio ciężko dostać dobrze przekiszoną kapustę kiszoną, dlatego nie wylewajcie odciśniętego z niej soku- gdy bigos będzie za słodki, należy ja po prostu do niego wlać:)
Jeśli macie zbyt słabo kwaśną kapustę- po prostu darujcie sobie świeżą.
 

Rady babci
1.Kapustę kisi się do 1 listopada, wtedy nie ma tendencji do gnicia
2. bigos przyrządza się najwcześniej w styczniu- kiedy kapusta już dobrze przekiszona, jak to mówiła- stara
3. z młodej kapusty kiszonej nie wyjdzie dobry bigos
4. styczniowy bigos warto zamknąć w słoiku- później będzie na wyciągnięcie ręki, np gdy zjawią się niespodziewani goście
5 wraz z czasem bigos nabiera smaku i aromatu- warto więc gotować go kilka dni, a w słoiku pozostawić na 3 miesiące- wtedy jest najsmaczniejszy.